Text 1 of 1 from volume: ORGANOLEPTYKA
Author | |
Genre | poetry |
Form | blank verse |
Date added | 2015-04-22 |
Linguistic correctness | - no ratings - |
Text quality | - no ratings - |
Views | 1565 |

Ból w
skroniach
piersi
głowie też
Nie –
jestem w stanie
zwymiotować
bolesnych słów
dla ciebie/mnie
(skreślić)
(lub nie)
Chcą wyjść uszami
jak
mrówki z mrowiska
mrowią się
i bębnią w bębenek
i dzwoni
w uszach
sygnał niemocy, niemoty
Mrowi mnie w
dłoniach
stopach
uszach
Nie –
jestem w stanie
podejść i wejść
w twoją
przestrzeń chaotyczno-metonimiczną
jeden dwa trzy
ruchy
powodują
gniew
złość
litość
w moich
głowie
sercu
oczach
Zamknij oczy
raz dwa trzy
oddech (wdech i wydech)
(nie skreślać)
Zrób krok
Jeden drugi trzeci
i wejdź –
opór
otwieram otwór
gębowy
jest!
nicość
i mucha wleciała
w przestrzeń przełyku
idiotka
Jest w tym wierszu coś więcej niż nijakość, ale nie pozwalasz tego dostrzec. Popracuj jeszcze nad formą. Gdyby takie szatkowanie wersów służyło czemuś więcej niż zirytowaniu czytelnika, byłoby w porządku, ale nie widzę podstaw takiego zapisu, nie dostrzegam celu.
Rozciągająca się nuda? Trochę mało.
W ogóle mało mi czegoś po przeczytaniu tego wiersza.
Pozdrawiam!