Text 1 of 1 from volume: 2006
Author | |
Genre | poetry |
Form | blank verse |
Date added | 2018-12-31 |
Linguistic correctness | |
Text quality | |
Views | 1125 |

Byli sobie dziad i baba.
Pewnego dnia rozpalili ognisko,
Rozpalilililili ognisko…
Łoj! Babina wpadła do ogniska!
„Łoj! Płomienie liżą me ciało!
Łoj! Żar wrzyna się w me stare kości!
Łoj! Swąd mego palonego ciała czuć już u sąsiadów!
Łoj! Jak to boli!
Łoj! Łooj!! Łoooj!!!”
Dziad złapał się za głowę
I pobiegł po wodę.
Nie zdążył…
Zwęglona babina leży w łogniu i jęczy:
„Łoj, jo zła była w życiu…”
ratings: perfect / excellent
(patrz tekst wraz z tytułami)
a jego /cała w ogniu jak pochodnia/ baba tymczasem czekała
Bóg wie na co
;(
Złapał się za głowę,
Po wiadro poleciał;
Baba już skwierczała...
I tak przez stulecia:
Nie ma pomyślunku
Dla baby ratunku
;(
Leży jak nie ona,
Dziad z wiadrem przybiega
Jak zawsze lebiega
;(