Go to commentspunkownica
Text 42 of 124 from volume: bo we mnie jest rock
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2020-07-30
Linguistic correctness
Text quality
Views1461

takim szczurem być  

by nawet na ulicy żyć  

nie złamie mnie nikt


w środku tyle sił  

nie wyrwiesz wolności mi  

która we wnętrzu tkwi


szybciej płyną dni  

punki w garniturach  

udają przykładnych ojców


u bram piekieł  

czekam na sąd  

nie woła nikt


wątroba to tryb nie uszkodzić  

uważaj na alkohol bo to on 

marnuje nam czas  

muzyka miłość ryzyko fałsz


autentycznie dałem 

z siebie wszystko  

dałbym jeszcze raz


  Contents of volume
Comments (5)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Prawidłowo :-)
avatar
Przekaz wzajemnie sprzeczny.

Kim są punkownicy?
Szczurami na ulicy, co dały z siebie wszystko?

Mianowicie co takiego konkretnie dały?
avatar
u bram piekieł
czekam /jako tytułowy punkownik/ na sąd
nie woła nikt

(patrz tekst)

Nikt nie woła
Owcy ani woła
Ni barana
Od nocy do rana


To TY s-a-m masz się pilnować swego stada, dbać o własną i cudzą wątrobę i swój oraz innych dobrostan.

Jeśli chadzasz samopas, nie dbając o nic, to u nieuniknionych wtedy bram piekieł nie licz na cud, że ktoś ciebie zawoła.

Albo wspierasz siebie i innych,

albo zostajesz na lodzie
avatar
punki w garniturach
udają przykładnych ojców

(patrz całość)

A co innego mają niby robić?
Żyć pod mostem? Ile szczurów zmieści się w rynsztoku?

Jestem wolny?
Owszem,
Jestem
Pod warunkiem,
Że nie na koszt innych!
avatar
Punki wyszli na ludzi. Pozdrawiam:)
© 2010-2016 by Creative Media