Go to commentsRodzinne miasto
Text 1 of 7 from volume: Powroty
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2023-11-17
Linguistic correctness
Text quality
Views297

Są takie schody na które nie wejdę

i drzwi nie otworzę. Coraz trudniej

utrzymać pogodną twarz. Mówiłaś,

że wszystkie okruszki są cenne.


To prawda.

Do dziś czuję w nich twoją słodycz,

więc sklejam język świata z naturą,

bo chcę zachować cząstkę radości.


Ostrożnym ruchem ręki wykroję

promyk słońca, niech zakołysze

niebem i ziemią. Otworzy proste

słowo, które mówi tak wiele.


Dzień powoli gaśnie i pozostawia

złotą aurę. Jesteś, próbujesz coś

powiedzieć. Chyba wiem

  Contents of volume
Comments (3)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Piękny, niezwykle nastrojowy wiersz, tylko za dużo w nim pesymizmu. Nie rozumiem, dlaczego w pierwszym wersie nie ma przecinka, skoro w innych niezbędnych miejscach są. Podobne wątpliwości dotyczą braku kropki na końcu wiersza. Przypuszczam, że chodzi tu o niedopowiedzenie myśli.
avatar
Przecinek do poprawki, ale końcówka wiersza ma podkreślić niedopowiedzenie i niepewność. Dziękuję za spostrzegawczość.
avatar
Niedopowiedzenie zazwyczaj się sygnalizuje wielokropkiem, ale znam wielu fachowców, którzy wprost zakazywali używania wielokropków w poezji.
© 2010-2016 by Creative Media