Go to commentsGdy prawo jest bezprawiem
Text 121 of 203 from volume: Ojczyste kwiaty
Author
Genrepoetry
Formpoem / poetic tale
Date added2018-04-16
Linguistic correctness
Text quality
Views2004

Gdy prawo jest bezprawiem


Nas których łowi się na haczyk prawa 

Widzimy - zabijają słodycz woali  

Jesteśmy dla świata jako uprawa

Wezwana pod pręgierz alochtona fali


Jeśli władz prawo igra z dekalogiem   

Ocenia życie w zwierzęcą ewolucję

To ciemność maluje drogę swym rogiem

Na prawdę życia nakłada atrybucję


Z ustaw piedestału, świszcze wiatr zwoju   

Wysyłając krajan w ślepe uliczki  

Odbierając wolność; pchają do boju

O treść wiary wśród bolączki i potyczki


Uchylaliśmy drzwi na jasne gamy  

Wiedząc że przyłapanych zabiorą w dyby  

Poznaliśmy prawo żelaznej bramy  

Dekalog  na ziemi gniotły stalowe tryby  

 

Czy to fakt: że cynizm praw może bratać    

Za nic ma życie rodzących się pokoleń  

Wciąż usiłuje prawo Stwórcy opętać     

Jakby nie widziało powstałych osmoleń


  Contents of volume
Comments (5)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Czym jest zbitka słów

/ i z czym kojarzysz/

"pręgierz alochtona fali"

(patrz wejście smoka gremialnej rzeczownikozy)

?
avatar
Ciemność maluje drogę swym rogiem
Gdy myśli są w głowie ubogie
I duszą wciąż ciebie niebogę
avatar
Dekalog na ziemi gniotły stalowe tryby
Gniotły go też z betonu walce
Ludzie to wszak nie głupie ryby
I nie żadne jakieś padalce
Żeby wytykać ich brudnym palcem
avatar
W zamierzeniu mądre przesłanie, w realizacji kompletnie ośmieszone przez brak kompetencji literackich autora. "Dobrymi chęciami wybrukowano przedpiekle!" Zapamiętaj tę sentencję, Kolego!
avatar
Emilio, jesteś genialna:
Dekalog na ziemi gniotły stalowe tryby
Gniotły go też z betonu walce
Ludzie to wszak nie głupie ryby
I nie żadne jakieś padalce
Żeby wytykać ich brudnym palcem!
© 2010-2016 by Creative Media