Przejdź do komentarzyszkicownik
Tekst 39 z 41 ze zbioru: O małym człowieczku
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2022-11-12
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń565

kiedyś kochałem noce a one mnie

dziś śpię

czasami śnię

ale już nie ratuję najpiękniejszej dziewczyny z pożaru

biegam tylko po księżycu

i uciekam

budzę się pomału


jest dzień i wcale się nie poprawia

ciężka sprawa

czas oddawaj

a on cieknie przez palce jak woda w przetaku

gdzieś idę

coś robię

nie ma po mnie znaków


śmiech bierze gdy dotykam ciebie

zaczynasz rdzewieć

i nie wiem

czy lustro kłamie czy ja się zmieniłem

gdzie ten chłopak co w pożar wskakiwał

bywa

że czas na ostatni burdel


albo mogiłę


  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bliżej Ci chyba do mogiły,chociaż jak to mówią"nie patrz kulawemu na nogi " czy coś takiego :)
avatar
Toś mnie teraz zdiagnozowała :)))
avatar
Ładnie poetycko malujesz słowem. Jest rytmicznie. I rym słychać. I w samej puencie jakby zabrakło tego rytmu.
avatar
Zgadza się. Nie jestem zadowolony z ostatniej strofoidy, ale lenistwo zwyciężyło (:
Dzięki.
avatar
"Poskromiły siwka strome pagórki!" Już nie skacze i nie fika... Taka czasu jest fizyka.
avatar
Pożary wciąż gasiłem,
choć były nie na siłę...
Czas spocząć,
zejść w mogiłę ;(

Niech inni teraz gaszą,
bo tego ich u-czy-łem!
avatar
czas na ostatni burdel
lub na mogiłę

(patrz uważnie)

czyś w życiu równo bimbał
zabawiał z dziewczynkami
czy też naprawdę pięknie żyłeś
jak Dante czy jak Camus
twa śmierć nie za górami
śmierć nasza łaska i dynamit
© 2010-2016 by Creative Media
×